Czerwiec 21 2018 02:52:13
Nawigacja
· Regulamin forum
· Regulamin PZW
· Strona główna
· Forum wędkarskie
· Kontakt
· Szukaj
· Dla zalogowanych
· Administracja
· Prognoza pogody
Wędkarstwo
· Rekordy na pierwszy plan
· Ogólne
· Gruntowe
· Karpiowe
· Spławikowe
· Muchowe
· Spinningowe
· Podlodowe
· Morskie
· Opowiadania
· Gatunki ryb
· Jak złowić
· Łowiska wędkarskie
· Inne
· Wędkarska szkoła
Warto zerknąć
· Artykuły
· Sprzęt wędkarski
· Galeria i tapety
· Sklepy wędkarskie
· Statystyki strony
· Wymiana linkami
· Site map
Toplista rekordów wędkarskich
· Internetowe rekordy Polski
· Rekordy strony
Toplista
· Amur
· Bass
· Belona
· Boleń
· Brosma
· Brzana
· Certa
· Czarniak
· Dorsz
· Głowacica
· Halibut
· Jaź
· Jelec
· Jesiotr
· Karaś pospolity
· Karaś srebrzysty
· Karp
· Kleń
· Krąp
· Konger
· Leszcz
· Lin
· Lipień
· Łosoś
· Miętus
· Molwa
· Okoń
· Płoć
· Pstrąg Potokowy
· Pstrąg Tęczowy
· Pstrąg Źródlany
· Rdzawiec
· Rozpiór
· Sandacz
· Sieja
· Sum
· Szczupak
· Świnka
· Troć
· Węgorz
· Wzdręga
· Zębacz
Przyklej zdjęcie.
Wejdz na strone Kliknij Kliknij na : eigenes Bild anbringen Wybieramy zdjęcie z dysku. Nastepnie zaznaczamy: Ich bestätige...... Wpisujemy adres strony: Link ..... I klikamy na : Auf die pinnwand
Zobacz temat
Wędkarstwo, forum wędkarskie » Wędkarska przystań » Nasze okazy
 Drukuj temat
Moje zmagania z wędką.
Semi
Wczoraj ruszyłem nad Bug zakończyć sezon. Pierwotnie miał być wypad z delikatnym feederkiem, ale ostatecznie zmontowałem dwa spiny, jeden pod okonia z bocznym trokiem, drugi mocniejszy pod sandałka i szczupaka i ruszyłem moim Romankiem nad rzekę. Droga tragiczna, ledwie się przebiłem tak wszystko rozmoknięte, ale ostatecznie około 12.00 byłem nad rzeką. Woda duuża,

www.narybki.net/forum/attachments/img_20171209_131840.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20171209_131848.jpg

wszystkie moje ulubione miejscówki i plaże zalane, do tego czepy które były przy niskiej wodzie pod nogami praktycznie, teraz odebrały mi kilkanaście gum. Łaziłem aż do ciemności z myślą o sandaczu, ale niestety nawet kontaktu z małym okonkiem nie miałem, o 16.00 zawinąłem się i pojechałem do domu inną drogą niż przyjechałem, ciut lepszą, w jednym miejscu tylko musiałem wodować do połowy kół w motorze. No cóż, słaby to był rok, niewiele jeździłem na ryby z braku czasu. Mam nadzieję ze następny sezon będzie dla mnie bardziej łaskawy w czas, bo jak będzie czas to i jakieś ryby zawsze się znajdą. Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Semi
W sobotę piękna pogoda od rana, więc po 9.00 pojechałem opłacić kartę i kupić jakieś robactwo, bo kompościak zamarznięty i nic w nim nie znalazłem. Kartę mi się udało opłacić, niestety robaków w sklepie zero. Masakra, taka piękna pogoda a tu nie ma na co łowić, przecież o tej porze z kukurydzą z puszki szalał nie będę. Postanowiliśmy z braciakiem wyskoczyć na rekonesans bez wędek motorami. Droga nad Bug tragiczna, wybraliśmy najgorszą chyba jaką znaliśmy, aczkolwiek wydawało by się że będzie najlepsza. Na wierzchu woda i błoto, kilka cm pod spodem zamarznięte jeszcze. Masakra ile razy stawiało nas w poprzek, już nie wspomnę że dwa razy zaliczyłem niegroźną glebę i dwa razy niechcący motor sam zawrócił.Wink Jakoś przebiliśmy się nad rzekę, spoceni od podpierania się nogami i... dobrze że wędek nie braliśmy, Bug stał murem, nawet jeszcze kra nie płynęła, nie ma szans na łowienie, ani na zatoce, ani w głównym nurcie.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180310_131844_1.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180310_131847.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180310_133141-001.jpg

Wracając inną już drogą, przez łąki, wstąpiliśmy nad nasze karasiowe jeziorko. Lód jeszcze gruby, zero wierconych przerębli, więc nikt zimą ryb nie niepokoił. Wink

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180310_133513.jpg

Jak wróciliśmy to motory od razu do mycia, tyle błota na nich było, w sumie to my też od razu do prania i do mycia. Wink

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180310_152010.jpg

Nie udało się połowić, trzeba czekać do następnego wypadu.bezradny
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Semi
Urlop, urlop i po urlopie, teraz trzeba czekać do sierpnia na następny. W sumie to planów było dużo, ale sporo dni straciłem na poszukiwania auta, dopiero we wtorek pojechałem nad Bug. Woda jeszcze spora w Bugu, ale spada szybko, niesie też sporo śmieci czepiających się żyłki. Nad rzekę w niektóre miejsca da się dojechać samochodem a ja tradycyjnie motorkiem jeździłem.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180501_162244.jpg
Nawet sposób na zamocowanie fotela znalazłem. Wink

A to miejscówka na której łowiłem.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180501_164700.jpg

Rybki brały, ale nic ciekawego nie złowiłem, jakieś tam małe i większe krąpiki, płoteczki i babki.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180501_172649.jpg
www.narybki.net/forum/attachments/img_20180501_174536.jpg
www.narybki.net/forum/attachments/img_20180502_154333.jpg
www.narybki.net/forum/attachments/img_20180501_175602.jpg

Takie rybki łowiłem we wtorek po południu i w środę, w czwartek pojechaliśmy z bratem i jego dwoma synami samochodem na inną miejscówkę, wziąłem sobie dwa browarki i jednego feederka miało to być takie lajtowe łowienie, a rybki dopisały, bratanek złowił piękną płoć, drugi klenika, a ja ładnego krąpia a potem leszcza.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180503_134524.jpg
www.narybki.net/forum/attachments/img_20180503_145915.jpg

W piątek nie miałem czasu wędkować, zabrałem się za samochód, trzeba było wymienić olej, filtry, hamulce, przesiedziałem cały dzień w kanale, wyskoczyłem tylko na chwilę nad rzekę podsypać, bo w sobotę rano chciałem spróbować połowić, chociaż jeden ranek z urlopowych dni spędzić nad rzeką. O 4.30 byłem nad rzeka, do 6.00 nic się nie działo, dopiero od 6.00 coś tam się drobnica ruszyła, złowiłem kilka krąpików na kukurydze konserwową. Około 8.00 atomowe branie, opór konkret a u mnie przypon 0,14 i haczyk nr 10. Wiedziałem że nie dam rady, szedł gdzie chciał na luźnym hamulcu, pewnie karpik, wywinął ze 20 metrów żyłki i zaczął się kierować w drzewo, więc przytrzymałem szpulę palcem i przypon nie wytrzymał, trudno i tak z nim szans nie miałem, chociaż uważam że więcej jak 4-5 kg nie miał. Od razu założyłem przypon 0,20 i haczyk nr 8 na którego poszły dwie kukurydze, ale już brań więcej nie miałem i około 10.00 byłem już w domu. Po południu bierzmowanie chrześniaka uniemożliwiło mi wędkowanie, ale planowałem połowić dziś rano. Wstałem o 4.00, spojrzałem na termometr który pokazywał 7 stopni i poszedłem z powrotem do łóżka. Starzeję się, kiedyś to by było nie do pomyślenia żebym odpuścił, a mi po protu dzisiaj nie chciało się jechać i marznąć. SmileWink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
wodnik1624
Fajne połowy, atomowe branie haaa. Ja przy 7 stopniach na cebulkę i dawaj nad wodę. Powodzenia na kolejnych rybkach!
Cmaciej
 
http://www.przyrodnikwielkopolski.flog.pl
Semi
Kolejny dłuższy weekend spędzony nad Bugiem, ogólnie wędkowałem w piątek i sobotę, oraz w niedzielę rano. A przepraszam w czwartek nad stawem posiedziałem co nieco. Wink
Upał, potworny upał dawał popalić, a ja z tych jestem co za upałami nie przepadają, w przeciwieństwie do mojej żony chowam się w cieniu.
W czwartek własnie z powodu upału i rodzinnego grilla wędkowałem tylko w przydomowym stawie, jak zwykle z powodzeniem, złowiłem kilka linków i ładnych złociaków.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180601_205041.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180601_185848.jpg

W piątek od rana grasowałem nad wodą, godzinkę ze spinningiem, dwie godzinki ze spławikiem po nowych łowiskach karasiowych,

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180601_161334.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180601_161340.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180601_173528.jpg

taki rekonesansik przedurlopowyWink, i do wieczora przesiedziałem z braciakiem na rzece z feederami a około 18.00 poszły do wody zestawy sumowe z żywcem. Białoryb na feederach nie współpracował wcale, kompletna studnia. Braciak na rosówki złowił z wieczora ledwowymiarowego sumika, a ja około 20.00 zaliczam branie niedużego sumka na żywca, zadusił krąpia i po braniu. W sobotę od rana deszcz, ale jak tylko przestaje padać ruszam nad wodę, tym razem sam, braciak ma inne plany. Ruszam nad starorzecze na którym dzień wcześniej podnęciłem, obiecujące, bo jak w piątek tam zajechałem to mi się gęba ucieszyła jak usłyszałem charakterystyczne cmokanie karasi. Łowisko obiecujące, tym bardziej że ciężko dostępne, mocno zarośnięte. Niestety, jak zajechałem na miejsce okazało się że zmienił się wiatr i nagonił na zanęconą miejscówkę osokę aloesowatą, co całkowicie uniemożliwiło łowienie. Pojechałem więc na moje jeziorko karasiowe, lin i karasie w tarle, ale postanowiłem posiedzieć ze dwie godzinki ze spławikiem. Słońce znów wylazło i zaczęło grzać, a ja bez parasola i zero drzew żeby się schować, wytrzymałem chyba ze dwie godziny, nawet koszuli zdjąć nie mogłem bo meszki cięły niemiłosiernie. Pocieszeniem było branie i pierwszy w tym roku złoty karaś z dzikiego łowiska, tych ze stawu nie liczę, bo ich już kilkadziesiąt złowiłem. Piękny ciemny złociaczek, nieduży 22cm.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180602_162002.jpg

Tarło jeszcze się nie skończyło, w przybrzeżnych krzaczorach co chwilę coś się kotłowało, więc postanowiłem dać im spokój i pojechałem nad rzekę, gdzie do wieczora znów bez konkretnego brania łowiłem małe krąpiki i płotki.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180601_173749.jpg

W niedzielę rany wyskoczyłem na dwie godziny ze spinem po dołkach i starorzeczach, chciałem sprawdzić dwa jeziorka pod względem przyszłych wypadów ze spławikiem na liny i karasie, ale jeszcze za duża woda i nie dało si,e dojść do łowisk, ale z daleka wyglądają zachęcająco i przede wszystkim nikt tam nie zagląda. Złowiłem na gumkę małego szczupaczka, wylęg 2017 chyba, bo nie wiem czy miał 30 cm i na tym koniec z braniami. Rekonesans się udał, mam kilka ładnych, obiecujących łowisk na oku, teraz tylko dobrze wybrać, bo czasu nie za wiele żeby wszystkie obławiać. Frown
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Semi
Znów trzy dni nad Bugiem. Czwartek i piątek przesiedziałem nad rzeką z feederkami. W czwartek dwa brania konkretne, jedno zacięte ale leszcz mi spada, za to drobnica wali jak głupia, trafiają się klenie i krąpie, zresztą tak samo jak w piątek, tylko że w piątek jeszcze bardziej klenie dokuczają, walą w groch jak głupie, nawet jak trzy sztuki nawlekałem na włos to sobie radziły i zapinały się elegancko na hak. Wieczorem właśnie na trzy grochy mam atomowe branie, jakbym nie siedział przy feederze to na bank bym go stracił. Walka nie była zbyt długa, mogłem tylko patrzeć jak ucieka żyłka z kołowrotka, po jakimś czasie czułem na kiju jak żyłka trze po gałęziach aż w końcu strzeliła. Szans na wyjęcie tej ryby to i na karpiówce pewnie bym nie miał, no ale cóż, adrenalinki chociaż trochę było. Najgorsze jest to ze nawinąłem nową żyłkę 0,28 i znów musiałem świeżą założyć po spotkaniu z tym karpińskim.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180614_163318.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180615_184506.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180615_184428.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180614_182949_1.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180615_173145_1.jpg

Na piątek zaplanowałem spławikowanie, chciałem odwiedzić moje leśne jeziorko i zapolować na liny i karasie. Upał już się znów zaczął, więc nad wodę pojechałem dopiero około 16.00. Na miejscu okazało się ze jeziorko strasznie rozlane jest i nie da się dojść w miejsce które mnie interesowało, a tam gdzie można było łowić wiatr nagonił rzęsy, tragedia, nie dało się łowić.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180616_174921.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180616_174927.jpg

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180616_174935_1.jpg

Szybka decyzja i uciekam na śródłąkowe moje ulubione karasiowe jeziorko. Decyzja dobra, bo po około półgodzinie mam delikatny odjazd i jest złociaczek ładny.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180616_184211.jpg

Zaraz po zachodzie słońca kolejne branie i chociaż obserwuję w aloesie tarło lina to... właśnie linka samczyka ociekającego mleczem złowiłem.

www.narybki.net/forum/attachments/img_20180616_195731.jpg

Zrobiłem mu szybką fotę z dłoni i popłynął dalej się rozmnażać. Miałem w planie ze swietlikami posiedzieć do późna, ale z pobliskiej wioski wesoła młodzieżówka przylazła z wędkami. Nie chciałem im pokazać, jak, gdzie i na co łowię, więc szybka decyzja i uciekam do domu mówiąc że szkoda czasu i tak nic nie bierze. Wink Zachowywali się głośno więc wątpię żeby udało im się coś złowić, zresztą zostało im moze z pół godziny dnia, a w nocy Straż Graniczna ich na pewno by pognała. Oby do urlopu, mam jeszcze przed urlopem dwa ważnen zloty na których chciałbym być, jeden "sumowy" w ostatni weekend czerwca na Wiśle niedaleko Włocławka, drugi w ostatni weekend lipca na łowisku stowarzyszenia wędkarskiego na zachodzie Polski. W międzyczasie moze jakiś wypad nad Bug, ale te dwa wędkarskie przedsięwzięcia stoją na pierwszym miejscu na dzień dzisiejszy u mnie. Zobaczymy, pożyjemy, jak wypali, to na pewno o tym przeczytacie w moim temacie.Wink
Człowiek oprócz strawy i wody, potrzebuje też do życia chwili spokoju i kontaktu z naturą, inaczej głupieje.
Semi.
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Panel informacji
Panel informacji -----------------
Aktualnie online
· Gości online: 9

· Użytkowników online: 1
anka-kk

· Łącznie użytkowników: 15,494
· Najnowszy użytkownik: Arkom67
Przetłumacz stronę

Losowa Fotka
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Semi
20-06-2018 21:23
Irańczycy straszą Hiszpanię. Fajny mecz, jest na co popatrzeć. Wink

Exodus
19-06-2018 21:21
Piękny mecz, mogło być np. 1-15 a było tylko 1-2, trza umieć grać Wink

MatiQ
19-06-2018 19:38
Panowie jestem przerażony tym co się dzisiaj działo, oby to nie był mecz pożegnalny z mundialem..

Semi
19-06-2018 18:27
Chyba masz rację. Smile

Labedziak
19-06-2018 18:21
disa Chyba dziś nikt wyniku nie trafi.

Abramis
19-06-2018 17:53
Polski atak nie istnieje w tym meczu bezradny

Piorek
19-06-2018 17:52
Tragiczna pierwsza połowa w Naszym wykonaniu ... Mam nadzieję, że w drugiej połowie to się zmieni ...

Abramis
19-06-2018 17:51
Cześć, a jednak Polak strzelił pierwszą bramkę Zolta

Semi
19-06-2018 17:50
Marna ta pierwsza połowa meczu. Smile

stan2010
19-06-2018 08:55
Witam Wink

47,440,863 unikalne wizyty Original Theme, Athos, by Thomas - Modified into Athos_Grey by Exodus